Martin Saunders
Tymczasem chemik organiczny Martin Saunders wraz ze swoimi współpracownikami z Yale University i geochemik Robert Poreda z University of Rochester wpadli na trop prowadzący do odpowiedzi na to pytanie. W 1993 roku wykazali doświadczalnie, że fullereny mają niezwykłą zdolność wychwytywania gazów szlachetnych jak hel, neon i argondo swych klatkowych struktur. Gdy w 1994 roku dowiedzieliśmy się z Badà o tym odkryciu, zwróciliśmy się do Poredy z prośbą o przebadanie naszych próbek fullerenów z Sudbury. Wiedzieliśmy, że skład izotopowy gazów szlachetnych wykrytych w przestrzeni kosmicznej (np. w meteorytach i pyle kosmicznym) wyraźnie różni się od występujących na Ziemi. Oznaczało to, że oto mamy prosty sposób określenia, skąd pochodzą nasze niezwykłe cząsteczki węgla wystarczyło przeprowadzić analizę uwięzionych w ich wnętrzu gazów. Wyniki tej analizy zdumiewają nas po dziś dzień: skład izotopowy helu w fullerenach z Sudbury zbliżony był do tego, który stwierdzono w meteorytach i pyle kosmicznym. Wyciągnęliśmy stąd wniosek, że cząsteczki węgla musiały jakoś przetrwać straszliwy impakt, ale jak?