Ostro do przodu
Jeszcze inni pytają, dlaczego ślady w rodzaju irydu i uderzeniowo zdeformowanego kwarcu tak rzadko spotyka się w skalach pochodzących z czasów wielkiego wymierania permskiego, i zapowiadają, że jeśli nie uda się znaleźć samego krateru impaktowego, to będą się odnosić do takiej hipotezy sceptycznie. NIE ZRAŻONA JEDNAK ICH KRYTYKA garstka naukowców w dalszym ciągu poszukiwała kraterów uderzeniowych i innych potencjalnych śladów kolizji. Ostatnio geolog John Gorter z Agip Petroleum w Perth w Australii opisał domniemany ogromny krater uderzeniowy z końca permu ukryty pod grubą warstwą osadów u wybrzeży północnozachodniej Australii. Gorter zinterpretował zapis sejsmiczny z tego obszaru, wskazujący na istnienie okrągłej struktury nazwanej Bedout, o średnicy około 200 km. Jeśli za jakiś czas uda się znaleźć uderzeniowo zdeformowany kwarc i inne oznaki potwierdzające, że jest to faktycznie punkt zero tak brzemiennej w skutki dla życia na Ziemi kolizji, to położenie krateru wyjaśniałoby, dlaczego fullereny znaleziono w Chinach, Japonii i na Antarktydzie rejonach położonych blisko przypuszczalnego upadku a nie na stanowiskach bardziej odległych, na przykład na Węgrzech czy w Izraelu.